Archiwa kategorii: sprawy zagraniczne

Krótki poradnik polityczny dla osób słabo wnioskujących

Jacek Bezeg

Po pierwsze – państwa ani organizacje nie kierują się uczuciami, lecz interesami. Cokolwiek czynią, czynią to aby coś zyskać. Coś, nie sympatię, poklepanie po pleckach, czy „buzi”.

Z tego powodu kiedy na przykład polityk z jakiegoś kraju jest w sąsiednim kraju bardzo serdecznie przyjmowany, chwalony, fetowany nagrodami i orderami, to wniosek może być tylko jeden. Czytaj dalej

Wszyscy Polacy

Jacek Bezeg

Tytuł piosenki, a zarazem i tego tekstu to słowa na których dźwięk ostatnio zaczynam się denerwować. Zaczynam, bo zaraz po nich jest zazwyczaj ciąg dalszy ”są za pozostaniem Polski w Unii Europejskiej” i wtedy w ….. jest pełne. Potem jest jeszcze, że zwłaszcza ci, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość, to strasznie w tej miłości do eurokołchozu są zapamiętali, czyli …..

Ech, szkoda gadać, pominę szczegóły. Czytaj dalej

Objaśniam – co właściwie zrobił Hollande

Jacek Bezeg

A właściwie, „Pokazuję i objaśniam”, bo wojskowej terminologii chciałbym tu użyć. Po to aby być dokładnie zrozumianym. Jeszcze jedno zastrzeżenie. „Jak ktoś nigdy nie grał w szachy, to niech dalej nie czyta”.

Myślałem, że już tyle na ten temat napisano, iż nie zdecyduję się do niego wrócić, ale jednak słyszane z tak wielu stron biadolenie o „strasznej klęsce” Czytaj dalej

Świetnie – UE wreszcie naga

Jacek Bezeg

Lubię jasne sytuacje. Polska przegrała, Wygrały Niemcy osadzając swojego kandydata – popartego przez Bundestag jednogłośnie – tam gdzie chciały. Pozostałych dwadzieścia sześć państw się skompromitowało, służalczością w stosunku do Niemców i nielojalnością w stosunku do Polski.

Nie łudźmy się, nie chodzi tu o śliczny uśmiech Donalda T. Czytaj dalej

Dziurawe dysputy – tchórzliwych krętaczy

Jacek Bezeg

Jakim sposobem dyskusja może być dziurawa? Nieraz już takie widziałem, ale na tę nazwę wpadłem dziś. W rozważaniach o sytuacji z kandydaturą na stanowisko szefa PE nie porusza się pewnych wprost narzucających się zagadnień i dlatego nazwę tę dyskusję dziurawą. Zadam więc kilka pytań, których zadać „zapomniano”:

Jakim prawem ktokolwiek obcy mówi suwerennemu państwu kogo powinno delegować do takiej czy innej sprawy? Czytaj dalej

Żołnierze niezłomni, nadal są potrzebni – teraz bronią przed opluciem

Żołnierze Niezłomni

foto:  http://podlasie24.pl/wiadomosci/proza-i-poezja/joanna-wieliczka-szarkowa-zolnierze-wykleci.-niezlomni–d773.html

Jacek Bezeg

Zawarte w tytule stwierdzenie rozumieć można na różne sposoby. Przede wszystkim potrzebni są nam tamci chłopcy i mężczyźni jako wzór, pewien ideał do którego chcielibyśmy aby dążyły dorastające dziś pokolenia. Przez wieki mówiło się młodzieńcom o rycerzu, na którego słowie można było polegać, o Zawiszy. Tacy jak on byli właśnie, ci którzy pomimo formalnego zakończenia wojny, widząc ojczyznę zniewoloną trwali nadal w zbrojnym oporze przeciwko najeźdźcy. Czytaj dalej

Cele

Jacek Bezeg

Czytając ze zrozumieniem komunikaty, doniesienia i relacje z co bardziej krwawych wydarzeń ostatnich dni, miesięcy i lat niejednokrotnie nie sposób oprzeć się pierwszemu wrażeniu, że „coś tu nie gra”. Jeżeli człowiek na tym nie poprzestanie i zastanawia się, a nawet „rozważa sprawy w swym umyśle” , to niestety staje się miłośnikiem „teorii spiskowych”. Ktoś, kto nie chce ulegać takim zgubnym dewiacjom zmuszony jest po prostu stawiać „hipotezy badawcze”. Czytaj dalej

Wspominki, obserwacje, wnioski?

10listopada09

Tak było 10 listopada 2009, 10 kwietnia 2010. Tak będzie …

Jacek Bezeg

Pamiętam jak po wybitnie jednostronnej kampanii przygotowawczej przyszedł dzień gdy trzeba było w referendum powiedzieć: „Czy chcemy do Europy, czy nie?” Ja też prowadziłem swoją kampanię wśród kolegów tłumacząc dlaczego nie należy „chcieć”. Na dyskusję o polityce z koleżankami nie traciłem czasu, bo „Co kobiety mogą z tego zrozumieć?”. Czytaj dalej

Pochwały

Jacek Bezeg

Często spotykam się z zarzutem, że u mnie wszystko jest na nie, wiadomości niedobre, a od ich czytania człowiek staje się smutny.

Chciałbym więc raz coś pozytywnie napisać, kogoś pochwalić, podziwiać. Rozglądając się „po okolicy” doszedłem do wniosku, że najbardziej do pochwalenia nadają się Niemcy. Bo oczywiście jeśli chwalić to szczerze, kogoś kto naprawdę jest dobry, a nie dlatego, że go lubię.

Niemców po dwóch światowych wojnach lubi mało kto, więc i mnie trudno będzie zarzucić w tych zaplanowanych pochwałach stronniczość. Czytaj dalej

Kadry się sypią

ptak

Jacek Bezeg

Nie jest ważne kto i kiedy pierwszy zauważył, że ważne, a nawet najważniejsze są kadry. Wiemy, że są i kiedy się sypią to nie jest dobrze. Różne w przeszłości stosowano metody aby ich jakość (co by to nie miało znaczyć) utrzymać na właściwym poziomie. Bywało, że po prostu za niewywiązywanie się z pokładanych nadziei panom grzecznie dziękowano, ale historia zna też bardziej radykalne metody, nawet fizycznej likwidacji.

Nie jesteśmy krajem bardzo poważnym, a więc mamy moratorium na karę zasadniczą. Wprowadził je zapewne ktoś kto obawiał się, że kiedy wyjdą na jaw jego „dokonania” to będzie zastosowana.

Czytaj dalej