Archiwa kategorii: MSZ

“Pokazuję i objaśniam”

Jacek Bezeg

Kilka słów w denerwująco fałszywy sposób jest używanych, więc sobie pozwolę objaśnienia napisać.

Kara za nie przyjęcie .. „ – Kara to wyraz oznaczający to, co nas spotyka za złamanie prawa. A nie ma takiego paragrafu w żadnym unijnym traktacie, który nakazywałby przyjmowanie na teren swojego kraju jakichkolwiek osób. Czyli mówienie nam, że coś złego nas spotka jeżeli nie przyjmiemy w Polsce tych panów, którzy zaproszeni przez rządy niektórych krajów przybyli w zbyt wielkiej liczbie, to zwykły szantaż, a dokładniej, to ordynarny szantaż. Czytaj dalej

237 total views, no views today

Objaśniam – co właściwie zrobił Hollande

Jacek Bezeg

A właściwie, „Pokazuję i objaśniam”, bo wojskowej terminologii chciałbym tu użyć. Po to aby być dokładnie zrozumianym. Jeszcze jedno zastrzeżenie. „Jak ktoś nigdy nie grał w szachy, to niech dalej nie czyta”.

Myślałem, że już tyle na ten temat napisano, iż nie zdecyduję się do niego wrócić, ale jednak słyszane z tak wielu stron biadolenie o „strasznej klęsce” Czytaj dalej

251 total views, 1 views today

Świetnie – UE wreszcie naga

Jacek Bezeg

Lubię jasne sytuacje. Polska przegrała, Wygrały Niemcy osadzając swojego kandydata – popartego przez Bundestag jednogłośnie – tam gdzie chciały. Pozostałych dwadzieścia sześć państw się skompromitowało, służalczością w stosunku do Niemców i nielojalnością w stosunku do Polski.

Nie łudźmy się, nie chodzi tu o śliczny uśmiech Donalda T. Czytaj dalej

244 total views, 1 views today

Dziurawe dysputy – tchórzliwych krętaczy

Jacek Bezeg

Jakim sposobem dyskusja może być dziurawa? Nieraz już takie widziałem, ale na tę nazwę wpadłem dziś. W rozważaniach o sytuacji z kandydaturą na stanowisko szefa PE nie porusza się pewnych wprost narzucających się zagadnień i dlatego nazwę tę dyskusję dziurawą. Zadam więc kilka pytań, których zadać „zapomniano”:

Jakim prawem ktokolwiek obcy mówi suwerennemu państwu kogo powinno delegować do takiej czy innej sprawy? Czytaj dalej

214 total views, 1 views today

Pochwały

Jacek Bezeg

Często spotykam się z zarzutem, że u mnie wszystko jest na nie, wiadomości niedobre, a od ich czytania człowiek staje się smutny.

Chciałbym więc raz coś pozytywnie napisać, kogoś pochwalić, podziwiać. Rozglądając się „po okolicy” doszedłem do wniosku, że najbardziej do pochwalenia nadają się Niemcy. Bo oczywiście jeśli chwalić to szczerze, kogoś kto naprawdę jest dobry, a nie dlatego, że go lubię.

Niemców po dwóch światowych wojnach lubi mało kto, więc i mnie trudno będzie zarzucić w tych zaplanowanych pochwałach stronniczość. Czytaj dalej

127 total views, no views today

Ach, te straszne podziały

Jacek Bezeg

Co jakiś czas słyszę lamenty o to, jak bardzo podzielonym narodem jesteśmy, my Polacy. Nie roztrząsając tego czy to prawda czy nie, nie tłumacząc, że aby dojść do prawdy potrzebna jest dyskusja, a jeśli nie ma różnicy zdań to i dyskusji nie będzie, chcę tylko pokazać, że nie jest tak źle.

Bywają sytuacje kiedy potrafimy się zjednoczyć. Nie wiem na pewno czy wszyscy, ale w każdym razie patrzyłem z radością na zjednoczone na razie media, prawej, lewej i wszystkich pozostałych stron naszej sceny politycznej. Czytaj dalej

173 total views, no views today

Kandydat niewidzialny? Duch?

Jacek Bezeg

Słychać głosy z różnych stron o tym, że w publikowanych sondażach za zwyczaj się nie ujmuje jednego z kandydatów na prezydenta. Różnie ten fakt jest komentowany. Jedni powiadają, że ma tak małe poparcie, iż nie da się go pokazać. Inni zaś mówią, że to niedbalstwo i to w dodatku nieładne.

Jeśli jest to niedbalstwo, to jest to „niedbalstwo” i „nieuctwo” tego samego rodzaju co w przypadku szefa FBI, który mówiąc do członków żydowskiej diaspory o holocauście postawił Polaków w jednym rzędzie z Niemcami. Czytaj dalej

57 total views, 1 views today

A GDZIE TU POLSKA?

za:   http://www.wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=7067:pl&catid=8:komentarz-polityczny&Itemid=15

Krzysztof Baliński

 Dla urzędników MSZ, którzy swą tożsamość narodową traktują poważnie, ostatnie ćwierćwiecze to okres, powiedzmy brutalnie, paskudny. Resortem kieruje formacja, której związek z polskością sprowadza się do miejsca zamieszkania, a nawet gorzej piąta kolumna świadomie wchodząca w układ z obcymi na szkodę Rzeczypospolitej. Kanonu polskiego interesu narodowego nie sformułowano. Bo nie było komu tego zrobić. A już na pewno nie synowi warszawskiego rabina lub mężowi żony o potrójnym obywatelstwie, zatrudnionej w podejrzanej żydowskiej instytucji szpiegostwa gospodarczego. Inny przykład to „ambasador wszystkich Polaków” w Waszyngtonie, który dorabia w loży B’nai B’rith broniącej – i owszem – interesu narodowego, ale… Izraela! Czytaj dalej

304 total views, 3 views today