Archiwa tagu: politycy
Wszystko opada
Jacek Bezeg
Ręce i nawet nogi opadają kiedy się patrzy na to co się dzieje w merdiach głównego ścieku. Żałosne są te podrygi i „polityków”, i ich chwalców zwanych dla żartu dziennikarzami. Śmieszni są politycy od dawna lekce sobie ważący zdanie narodu w wielu kwestiach, kiedy nagle stają się zwolennikami prawdziwej demokracji. Wyciągają z zakamarków propozycje ludu, kiedyś przez nich odrzucone i wręcz zmielone, by nagle udowadniać, że żadne referenda w tych sprawach sensu nie mają. Przecież oni już dawno mają gotowe ustawy i zaraz jutro z rana wszystkie je przegłosują. Czytaj dalej
Piętrowe kłamstwo
za: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14740&Itemid=47
Jak za Lenina, Stalina, Hitlera i Mao: Żydzi cenzurują. Wycięli kobiety i Donalda Tuska.
[Za „komuny” zdobyłem francuski album z zestawieniami zabawnych, bo zmieniających się w ciągu lat zdjęć „wodzów” : Gdy np. popadł w niełaskę Bronstein-Trocki, to go wycięli ze zdjęć z Leninem czy tym drugim. I opublikowali „od nowa”. A zdjęcia te były uprzednio publikowane w „Prawdzie” czy „Izwiestjach”. Gdy zarezali Bucharina – to samo… Ciekawie wyglądają kolejne „autentyczne ” zdjęcia… po kolejnych rzeziach. Podobnie retuszowali przeszłość Hitler i Mao. Często podziwiałem szeroookie zdjęcie tow. Mao z grupą Ukochanych Doradców. Na następnych wersjach tego zdjęcia różni Ukochani znikali, „najbardziej znikli” ci, co potem stali się Bandą Czworga.
– Kilkaset pięknych porównań. Sam album zrabowali mi SB-cy przy kolejnym „kipiszu”. Oczywiście – nie oddali po ’89.
Stare kiejkuty patroszą ojczyznę
za: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3282
„Zachodzim w um z Podgornym Kolą”, dlaczegóż to nasi Umiłowani Przywódcy w Sejmie, rada w radę uradzili, żeby uczcić pamięć Stanisława Mikulskiego aż minutą ciszy? Stanisław Mikulski, nie powiem, był aktorem znanym i lubianym, w każdym razie w Lublinie, gdzie występował w teatrze im. Juliusza Osterwy. Miałem chyba 12, albo 13 lat, kiedy siostra zabrała mnie na przedstawienie, w którym Stanisław Mikulski w pewnym momencie wyznawał: „jestem mordercą”. Oczywiście była to nieprawda, co wyjaśniło się w ostatnim akcie i cała sztuka zakończyła się wesołym oberkiem – ale nawet gdyby to była prawda, to i cóż w tym nadzwyczajnego? Czytaj dalej
Kryzys przywództwa, czyli Leszek Miller na prezesa PiS
za: http://toyah1.blogspot.com/2014/12/kryzys-przywodztwa-czyli-leszek-miller.html


