Archiwa kategorii: Aktualności

Wszystko opada

Wisla

Jacek Bezeg

Ręce i nawet nogi opadają kiedy się patrzy na to co się dzieje w merdiach głównego ścieku. Żałosne są te podrygi i „polityków”, i ich chwalców zwanych dla żartu dziennikarzami. Śmieszni są politycy od dawna lekce sobie ważący zdanie narodu w wielu kwestiach, kiedy nagle stają się zwolennikami prawdziwej demokracji. Wyciągają z zakamarków propozycje ludu, kiedyś przez nich odrzucone i wręcz zmielone, by nagle udowadniać, że żadne referenda w tych sprawach sensu nie mają. Przecież oni już dawno mają gotowe ustawy i zaraz jutro z rana wszystkie je przegłosują. Czytaj dalej

Święto i Świętości

wojsko

Swieto

 

 

 

foto: internet

Jacek Bezeg

Święto Wojska Polskiego to była okazja do zobaczenia czym dysponuje nasz armia. Nie jestem w tej dziedzinie specjalistą. Szkolenie wojskowe ukończyłem przed 45 laty i to bez egzaminu na oficera. Moja opinia jest więc zupełnie bez znaczenia. Powiem więc tylko, że mimo wielkiego hałasu silników nie czułem się powalony na kolana tą potęgą. Żal było tylko patrzeć na tych dzielnych chłopców i zasłużonych panów, gotujących się sierpniowym słońcu. Wytrwali w tej próbie, a więc można na nich liczyć. Miło też było widzieć, że pani premier przyszła w sukience, bo przecież mogła, zważywszy na temperatury, w bikini lub całkiem topless (Czego się nie robi, aby dokuczyć naszemu Andrzejowi.), chociaż protokół dyplomatyczny zaleca przynajmniej żakiet. Czytaj dalej

Przywalę PiS-owi. Tak lekko.

Jacek  Bezeg

Dlaczego akurat im? Wiadomo, że na resocjalizację PO bez udziału sądów, prokuratury i więziennictwa nie ma szans. Więc jeśli nawet po najbliższych wyborach się z nią nie pożegnamy to i tak, cokolwiek bym tu nie wypisywał, nie zrobi to na nich żadnego wrażenia. Natomiast PiS ma spore szanse w najbliższych wyborach i z tego powodu wypadałoby nad nimi popracować. Właśnie teraz, bo potem, to oni będą pracować nad nami.

Czytaj dalej

Siła złego, ale …

Jacek Bezeg

Pod kancelarię pani premier (premiery?) wybrali się dziś panowie umundurowani. Dobrze by było się dokładnie przyjrzeć jak oni to robią. Mają doświadczenie w usuwaniu (wynoszeniu) z takich miejsc innych demonstrantów. Patrzyłem więc pilnie. Dla mnie osobiście ciekawe było to, że jak zauważyłem, po przybyciu na miejsce wielu policjantów kładło się na ulicy. Albo było to spowodowane brakiem kondycji u panów nie nawykłych wysiłku, albo wiedzieli, że dla osoby niepożądanej (pani premier wyraźnie nie oczekiwała na ich wizytę) jest to pozycja najbardziej utrudniająca jej usunięcie. Ciekawe. Chyba warto tę pozycję wypróbować przy najbliższych okazjach.

Termin protestu panów umundurowanych jakoś dziwnie się zbiegł z innym trochę bardziej bulwersującym wydarzeniem. Czyżby znowu chodziło o „przykrycie”? Czytaj dalej