za: http://toyah1.blogspot.com/2015/01/o-banalnym-umieraniu-i-niezwyciezonych.html

za: http://toyah1.blogspot.com/2015/01/o-banalnym-umieraniu-i-niezwyciezonych.html

za: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14503&Itemid=100
dawnych bitwach. Tych „niektórych” niestety sporo, więc pouczam, ale i odkrywam się: Jest to dla mnie trudne wyzwanie. Bo o to samo zapytał mnie właśnie siedmioletni wnuczek. Odpowiedziałem prosto, bez trudu zrozumiał. Czemu, gdy te same czy takie same argumenty słyszą dorośli, odbijają się one jak grad od blaszanego dachu: dyskusja jest głośna, ale jałowa? Nie wiem. Ale moja bezskuteczność czy nieudacznictwo boli, bo widzę, wiem, że cel jest słuszny: