Archiwa kategorii: Rosja

Bronię Victora Orbana

VOrban

Jacek Bezeg

Rozszumiały się głosy zdenerwowania, potępienia, mało tego są nawet tacy, co bardzo się martwią o jego przyszłość. Ja martwiłem się bardzo o niego wtedy gdy wprowadził odwołanie do Boga, do preambuły węgierskiej konstytucji. Bałem się, że skończy tak jak niedoszły premier Austrii, który nie dość, że wskutek oburzenia „wszystkich świętych” europejskich elit, premierem nie został, to jeszcze zginął w bardzo dziwnym wypadku. Orbanowi się to już chyba nie przydarzy. A utyskiwania nad Wisłą przypominają mi swoją zawartością coś, co pamiętam z bardzo dawnych czasów. Otóż kiedyś, dawno temu, jakiś znawca polityki światowej strasznie pomstował na któregoś z prezydentów USA za to, że jak napisał „dba on tylko o interes swojego kraju”. Człowiek ten nie mógł zrozumieć takiego postępowania. Czytaj dalej

Polska nie rządem stoi, lecz decyzjami ambasadora rosyjskiego.

za:   http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14941&Itemid=100

Pieniężno: rosyjskie obchody pod pomnikiem „kata Armii Krajowej”

2015-2-15 pch24

Pod pomnikiem gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie odbędą się w niedzielę obchody 70. rocznicy jego śmierci. Uroczystości organizują Rosjanie. Sowiecki dowódca był odpowiedzialny za likwidację wileńskiej Armii Krajowej.

 Jak poinformował wicekonsul FR w Gdańsku Igor Kowalew uroczystości pod pomnikiem gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie odbędą się w niedzielę o godz. 13. Potem zaplanowano złożenie wieńców na grobach poległych żołnierzy Armii Czerwonej pochowanych na miejscowym cmentarzu. O planowanych obchodach Rosjanie poinformowali polskie MSZ i władze miejskie Pieniężna.

Czytaj dalej

Prof. Szeremietiew o rozmowach w Mińsku: Skutki tego porozumienia doprowadzą do wojny, która obejmie Polskę.

za:  http://wpolityce.pl/polityka/233661-prof-szeremietiew-o-rozmowach-w-minsku-skutki-tego-porozumienia-doprowadza-do-wojny-ktora-obejmie-polske-nasz-wywiad

Fot. Profil R. Szeremietiew/Facebook
Fot. Profil R. Szeremietiew/Facebook

wPolityce.pl: Negocjacje dotyczące przyszłości Ukrainy, prowadzone w Mińsku w gronie prezydentów Francji, Ukrainy, Rosji oraz kanclerz Merkel, budzą skrajnie różne emocje. Jedni mówią, że mamy nową Jałtę, inni wskazują, że to próba walki o pokój na Ukrainie. Co Pan sądzi o tych rozmowach? Czytaj dalej

Rosyjski agent czy zwykły bałwan ?

za:   http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14928&Itemid=119

Psu, choćby szczekał najgłośniej, nikt nie wierzy, że jest gospodarzem.

http://niepoprawni.pl/blog/kokos26/rosyjski-agent-czy-zwykly-balwan

kokos26

Choć do sondaży podchodzę z dystansem, a nawet podejrzliwością to nie da się ukryć, że urzędujący prezydent dzięki propagandowemu i sondażowemu nadymaniu cieszy się wśród Polaków sporym poparciem. Środki używane do rysowania go, jako swojaka i dobrego jowialnego wujaszka nie są zbyt wysublimowane i intelektualnie powalające. Co rusz widzimy go między dziatwą szkolną jak maluje świąteczne ozdoby w postaci pisanek czy bombek choinkowych, albo pakuje z małżonką „szlachetne paczki”. Ot zwykła stalinowska toporna obróbka skrawaniem z użyciem jedynie młotka i pilnika. Bierut jak pamiętamy również kochał dzieci, fotografowano go z sarenką na rękach czy uczestniczącego w procesji Bożego Ciała. Czytaj dalej

Z Panem Bogiem łatwiej

za:   http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3319

michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Sytuacja na Ukrainie zaostrza się, niczym walka klasowa w miarę postępów socjalizmu. To znaczy – zaostrza się generalnie – bo bywają okresy, kiedy sprawia wrażenie, jakby nie tylko się nie zaostrzała, ale się normalizowała. Zależy to oczywiście od punktu widzenia, który – jak wiadomo – zależy od punktu siedzenia. Gdzie kto ulokował siedzenie, takie widzi świata koło. Dlatego kiedy „siły ukraińskie”, to znaczy – ochotnicze, czyli bataliony wynajęte przez oligarchów – na przykład przez żydowskiego grandziarza Igora Kołomyjskiego, któremu premier Arszenik Jaceniuk – mam nadzieję, że nie za darmo – wypuścił w arendę Dniepropietrowsk – więc kiedy „siły ukraińskie” dają do wiwatu „terrorystom”, czy „separatystom” – bo nazewnictwo zależy od stopnia zaangażowania w tak zwaną „świętą sprawę” – to z jedynie słusznego punktu widzenia sytuacja się „normalizuje”. Jeśli jest odwrotnie, to znaczy – kiedy do ofensywy przechodzą „terroryści” lub „separatyści”, to sytuacja się zaostrza. Taki jest rozkaz nie tylko tubylczej razwiedki – bo ona tylko akomoduje się do wytycznych płynących z macierzystych central – ale również tych, którzy w tych centralach nastrajają kamertony. Czytaj dalej