
Archiwa kategorii: Przedruki
Eugenika kultury (1)
za: https://marucha.wordpress.com/2015/02/12/eugenika-kultury-1/
Artur Łoboda
Od 1989 roku trwa proces depolonizacji Naszego Kraju.
Najpierw zlikwidowano polski przemysł, potem zmuszono miliony młodych ludzi – a więc przyszłość Narodu – do emigracji. Przeniesiono własność najważniejszych nieruchomości na obcych i zlikwidowano narodową kulturę. Wszystko w imię postępu.
Kulminacją tych wydarzeń był tak zwany „Europejski Kongres Kultury” we Wrocławiu – na którym były funkcjonariusz stalinowskiego aparatu terroru – bredził o jakiejś „nowoczesności”, której naturalną konsekwencją był wedle niego „holokaust”.

Otwarcie Muzeum Historii Żydow Polskich im. Jakuba Bermana, Warszawa, ul. Anielewicza 6. fot. jewishmuseum.org.pl.
Wielokrotnie wyrażałem opinię, że to zwidy człowieka upośledzonego umysłowo, a nie wnioski osoby inteligentnej.
Swoją ocenę opierałem na doświadczeniach cywilizacji – co jest naturalnym procesem myślenia.
Nie brałem jednak pod uwagę, że Żydów pokroju Baumana, nie można oceniać tymi samymi kryteriami – jak resztę ludzkości i bynajmniej nie wypływa to z jakichkolwiek uprzedzeń z mojej strony, ale żydowskiej mentalności. Czytaj dalej
Oto, jak rolnicy zubożeli po wstąpieniu do UE
za: https://marucha.wordpress.com/2015/02/12/oto-jak-rolnicy-zubozeli-po-wstapieniu-do-ue/
Janusz Wojciechowski
Po 20 latach w UE Finlandia ma trzy razy mniej rolników, a rolnicy trzy razy mniej dochodów.
Jestem w Finlandii. Taki kraj na północy Europy, od 1995 roku w Unii Europejskiej. Mamy tu wyjazdowe posiedzenie grupy politycznej EKR.
Finowie zapytali, co nas ciekawi. Odpowiedziałem, że rolnictwo, żeby przedstawili jakąś informacje o stanie rolnictwa w Finlandii.
No i przedstawili. Pani minister Kytola, ze współpracownikami, przedstawiła stan rolnictwa w iście fińskim stylu – minimum słów, maksimum informacji.
Zaskoczenie – zero propagandy sukcesu!
Finowie nie opowiadają, jak to wspaniale rozwinęło się rolnictwo Finlandii, dzięki wstąpieniu do Unii Europejskiej. Nie liczą, ile miliardów Euro spłynęło na fińska wieś, a spłynęło ich kilkanaście. Nie podniecają się, ile to fińscy rolnicy wybudowali chlewni, domów weselnych i kurników, ile zakupili dojarek elektrycznych i traktorów. Nie chwalili się, jaką potęgą eksportową stała się fińska wieś. Nie mówili, że fińscy rolnicy są największymi beneficjentami wstąpienia Finlandii do Unii Europejskiej. Nie bili Unii czołem, nie składali hołdów, nie odprawiali święta dziękczynienia. Czytaj dalej
Z Panem Bogiem łatwiej
za: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3319
Stanisław Michalkiewicz
Sytuacja na Ukrainie zaostrza się, niczym walka klasowa w miarę postępów socjalizmu. To znaczy – zaostrza się generalnie – bo bywają okresy, kiedy sprawia wrażenie, jakby nie tylko się nie zaostrzała, ale się normalizowała. Zależy to oczywiście od punktu widzenia, który – jak wiadomo – zależy od punktu siedzenia. Gdzie kto ulokował siedzenie, takie widzi świata koło. Dlatego kiedy „siły ukraińskie”, to znaczy – ochotnicze, czyli bataliony wynajęte przez oligarchów – na przykład przez żydowskiego grandziarza Igora Kołomyjskiego, któremu premier Arszenik Jaceniuk – mam nadzieję, że nie za darmo – wypuścił w arendę Dniepropietrowsk – więc kiedy „siły ukraińskie” dają do wiwatu „terrorystom”, czy „separatystom” – bo nazewnictwo zależy od stopnia zaangażowania w tak zwaną „świętą sprawę” – to z jedynie słusznego punktu widzenia sytuacja się „normalizuje”. Jeśli jest odwrotnie, to znaczy – kiedy do ofensywy przechodzą „terroryści” lub „separatyści”, to sytuacja się zaostrza. Taki jest rozkaz nie tylko tubylczej razwiedki – bo ona tylko akomoduje się do wytycznych płynących z macierzystych central – ale również tych, którzy w tych centralach nastrajają kamertony. Czytaj dalej
Paweł i Gaweł w jednym stali domu – czyli – w Sejmie o nowym prawie wodnym
za: http://www.zegluga.wroclaw.pl//news.php?readmore=2018

kpt. Andrzej Podgórski
Aleksander Hrabia Fredro jest nam bliski nie tylko dlatego, ze przyglądał się nam z pomnika na wrocławskim Rynku ale także dzięki temu wierszykowi z dzieciństwa, który obrazuje jak to jeden chce, by mu było wszystko wolno i strasznie się burzy, gdy ktoś inny wobec niego chce stosować te same zasady.Na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego tzw. Przyjaciół Odry dotyczącego omówienia projektu ustawy „Prawo wodne” wśród wielu wątków poruszono m.in. sprawę modernizacji dróg wodnych. Wprawdzie kierujący pracami zespołu poseł Galla usilnie kierował debatę na tory bardziej „środowiskowe” niż „żeglugowe” – znakomita większość głosów krytycznych pochodziła właśnie ze środowiska żeglugowego. Widać zarówno poseł Galla jak i twó(tfu?)rcy projektu nowej ustawy nie dostrzegają bezpośredniej zależności ustawy o żegludze śródlądowej od ustawy Prawo wodne. Czytaj dalej |


