Archiwa kategorii: Polska

Dlaczego? Po co? Jak? – kontrolować wybory

ruch-kontroli-wyborow-opoleza:   http://www.kontrolawyborow.opole.pl/wtorek-7-kwietnia-na-uniwersytecie-opolskim/

Jest taka stara tradycja w naszych stronach. Towarzysz Lenin (albo jakiś jego kumpel) streścił ją w słowach: „Nie ważne kto głosuje. ważne kto liczy głosy.” Liczymy na to, że nie tylko nam się ona nie podoba i dlatego bierzemy udział w Ruchu, który stara się ją zmienić. Obowiązkiem obywatela wbijanym nam od lat do głów było „oddać głos”, a potem już „nie mieszać się do polityki”. Ładnie, tylko chciałem zauważyć, ze to oddanie głosu było jest i będzie poważnym i brzemiennym w skutki „mieszaniem się do polityki”. To zdecydowanie kto będzie sprawował władzę nad nami przez kilka lat. Jeśli wybierze się dobrze, to faktycznie można już potem polityką sobie głowy nie zawracać. Jeśli źle to trudno. Trzeba odcierpieć. Ale czy wolno nam pozwolić, aby wybierał za nas ktoś inny? Czy wolno nam oddać los kraju w ręce osób, którym nie dalibyśmy pod opiekę nawet psa?

Czytaj dalej

Wojna o wojnę?

Jacek Bezeg

W swej książce „Wojna o pieniądz” chiński ekonomista Song Hongbing przytacza opinię pewnego finansisty. Mówi on, że o ile zakończenie wojny jest sprawą prostą i łatwą o tyle jej rozpoczęcie wymaga wiele ciężkiej pracy. Przykładem takich starań opisanych tamże są negocjacje toczone z Adolfem Hitlerem w kwestii zorganizowania Drugiej Wojny Światowej, zakończone jego zgodą dopiero po otrzymaniu stosownej sumy.

Czytaj dalej

Rozważania o czystości

Franciszek

Papież Franciszek

MKaminski

Mariusz Kamiński

Niezwykłym momentem dzisiejszej liturgii jest niewątpliwie obrzęd umycia nóg. Odbywa się tylko raz w roku, w Wielki Czwartek. Pamiętam, że w latach mojej młodości zaszczytu umycia nóg przez biskupa dostępowali wielce czcigodni starcy. Świat zmienia się jednak szybko, a w dodatku w sposób zgoła nieprzewidywalny. Ta druga cecha dodaje mu wiele uroku. Czytaj dalej

A GDZIE TU POLSKA?

za:   http://www.wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=7067:pl&catid=8:komentarz-polityczny&Itemid=15

Krzysztof Baliński

 Dla urzędników MSZ, którzy swą tożsamość narodową traktują poważnie, ostatnie ćwierćwiecze to okres, powiedzmy brutalnie, paskudny. Resortem kieruje formacja, której związek z polskością sprowadza się do miejsca zamieszkania, a nawet gorzej piąta kolumna świadomie wchodząca w układ z obcymi na szkodę Rzeczypospolitej. Kanonu polskiego interesu narodowego nie sformułowano. Bo nie było komu tego zrobić. A już na pewno nie synowi warszawskiego rabina lub mężowi żony o potrójnym obywatelstwie, zatrudnionej w podejrzanej żydowskiej instytucji szpiegostwa gospodarczego. Inny przykład to „ambasador wszystkich Polaków” w Waszyngtonie, który dorabia w loży B’nai B’rith broniącej – i owszem – interesu narodowego, ale… Izraela! Czytaj dalej