Archiwa kategorii: Własne

Na kandydackim szlaku

„Kandydatką” jaką kiedyś znałem, niestety tylko ze słyszenia, był rejs na legendarnym Darze Pomorza w czasie którego chłopcy zainteresowani studiami w Wyższej Szkole Morskiej, po zaliczeniu egzaminów teoretycznych mogli się przekonać, czy rzeczywiście życie marynarza to jest to, czego chcieliby na całe życie. Już same opowieści o tym rejsie niejednego skłoniły do zmiany planów. Podobnie może być z kandydowaniem na stanowiska i funkcje w „organach samorządowych”. Czytaj dalej

Wędrując po powiecie

Wędrując po powiecie opolskim w poszukiwaniu poparcia napotykam nie tylko ciekawych, wielu bardzo mądrych, drzewoludzi, ale i piękną, także i o tej porze roku, przyrodę.

Zwłaszcza lasy i zagajniki liściaste zachwycają bogactwem barw nastrojów i form. Skłaniają do zadumy, do zamyślenia.

Na przykład to drzewo, przywodzi na myśl ludzi tej ziemi, tych żyjących tu od wielu, wielu pokoleń. Czytaj dalej

Afera informatyczna

Dla mnie osobiście wszystko to co się dzieje z informatyką w naszym kraju od dawna zakrawa na aferę. Ale to, że panowie prokuratorzy jeździli w tej sprawie aż za ocean, to już afera do kwadratu. Tu na miejscu można sprawdzić kto podjął takie czy inne absurdalnie szkodliwe i nieodpowiedzialne decyzje. Na dokumentach są przecież podpisy. I nie trzeba szukać po Czytaj dalej

Odra? A dlaczego? – Powodów jest wiele.

Po pierwsze transport wodny posiada kilka niezaprzeczalnych zalet. Najważniejszą z nich jest taniość wynikająca z praw fizyki. Po prostu opory jakie napotykamy przy próbie wprawienia w ruch jakiegokolwiek przedmiotu pływającego są znacznie mniejsze niż wtedy kiedy takiej samej masy przedmiot jest toczony czy przesuwany. (Ta prawidłowość znana byłaby każdemu gdyby w szkołach rzeczywiście nauczano fizyki.)
Czytaj dalej

Wędrując po kraju

Spacerując po kraju z ulotkami i nagabując jego obywateli w kwestii ewentualnego oddania głosu można się wiele się nauczyć i przeżyć ciekawe chwile.

Zaskoczył mnie pan, który w odpowiedzi na moją propozycję z miejsca wypalił:
– To chodzi o to, żeby pan dostawał dwa tysiące co miesiąc?   Tak? No niech pan powie. Ja wiem. Wam wszystkim chodzi tylko o to. Reszta was nie obchodzi.
Tego akurat czy radni sejmiku otrzymują dietę aż w takiej wysokości nie byłem pewien. Odparowałem więc pytaniem: Czytaj dalej