Archiwa kategorii: Własne

Co się dzieje?

Jacek Bezeg

Pani, która skłamała publicznie w ważnej państwowej sprawie wyrzuca z rządu ministrów za to, że dali się nagrać, a sama udaje sie po wskazówki (Będzie fabryka zegarków?) do Mos… pardon, do Brukseli, a potem nawet do Watykanu. (Czy będzie się spowiadać?)

Kto jest winien, że takich ma ministrów? Przecież kiedy sama (?) sobie ten rząd kleciła wiadomo już było o kilku z nich (powszechnie, a służby, których opinii powinna zasięgać, wiedziały zapewne o wielu), że są na nich „kompromaty”. To znaczy, że kryteria doboru były wtedy zupełnie inne niż te stosowane obecnie przy „rekonstrukcji rządu”. Czy to znaczy, że wtedy kto inny sterował tą panią, a teraz robi to inna osoba (instytucja?)?

Czytaj dalej

Ciekawy dzień

Jacek Bezeg

Dziś nie będę się wysilał, żeby coś tu pisać. Nikt i tak czytać tego nie będzie, bo wszyscy studiują akta udostępnione przez znanego biznesmena. Cała Polska czyta dzieciom?
Co z tego wyniknie? Oczywiście wielkie nic, bo naród jest już tak przewalcowany, że do żadnej zdrowej reakcji nie jest zdolny. Jeśli nie zareagował na wiadomości o tym co myślą ministrowie o administrowanym przez siebie kraju, to dlaczego miałby się przejąć faktem wycieku z dawno już skompromitowanej prokuratury jakichś papierów. Nie pilnowali to wyciekły. Papiery tak mają. Czytaj dalej

Dawno, dawno temu

Jacek Bezeg

W czasach kiedy szkolenie wojskowe było jeszcze obowiązkowym elementem studiów zapytaliśmy obywatela kapitana czy ten egzamin, co to tak nas straszą, to będzie tak „pro forma” czy na „odp…”.

Usłyszeliśmy, że oczywiście „pro forma”.

To pytanie, a zwłaszcza ta odpowiedź, że to wszystko co obserwuję wokół, to tylko takie żarty, ostatnimi czasy przychodzi mi częściej na myśl. Kiedy na przykład widzę samochody specjalnie robione tak, aby nie przetrwały dłużej niż kilka lat, to zastanawiam się: Czy oni robią to dla żartu? Czytaj dalej

Boże Ciało? A przecież to po prostu On.

Jacek Bezeg

 Dobrze że jest to święto. To okazja do zastanowienia się nad tym jak zmienia się Kościół. Cud eucharystyczny w Sokółce jakoś szybko został zapomniany i nie przyniósł takich owoców jakie przynieść powinien. Nadal widujemy kapłanów siadających tyłem do tabernakulum. Nadal przechodzący przed Nim księża czy ministranci potrafią nie przyklęknąć, a tylko skinąć głową. Czasem nawet nie w kierunku tabernakulum, a w kierunku Stołu Ołtarzowego „oddawane są honory”.

Czytaj dalej

Co to będzie? Co musimy?

Jacek Bezeg

Co oni teraz zrobią nam? Co zrobią jemu? Prezydentowi elektowi. Co prawda „borowiki” pojawiły się wokół niego już na kilka minut przed ogłoszeniem wyników, ale przecież byli i przy tamtym. Tym, który też był nasz. I nie ustrzegli. Może ktoś powiedzieć, że niepotrzebnie panikuję. Nie! Po prostu trzeba być realistą. Trzeba wiedzieć gdzie się żyje. Widzieliśmy co się działo dziesięć lat temu i wcześniej od roku 2005. Czytaj dalej