Archiwa kategorii: kościól

Na rocznicę naszego Chrztu

różaniec

Jacek Bezeg

Jako zgrzybiały już starzec pamiętam poprzednią rocznicę naszego Chrztu, tę bardziej okrągłą, bo jednak było wtedy równo 1000 lat. Naprawdę ładna liczba. Wiele mieliśmy wtedy uciechy obserwując przedziwne wygibasy „ludowej władzy”, aby ten historyczny fakt wyprać z chrześcijaństwa, które wtedy było bardzo niemodne i wykorzystać do własnych celów. Tysiąc szkół na Tysiąclecie, to był jednak ładny gest i wielki sukces PZPR. Nie da się ukryć. Trochę mamy teraz problemów, aby tym placówkom oświaty zapewnić właściwą frekwencję, no ale jeśli zadziała jak należy 500+ to może jakoś to będzie. Czytaj dalej

Post scriptum do poprzedniego

małe-dzieckoJacek Bezeg

Znana jest od starożytności Przysięga Hipokratesa. Każdy adept medycyny musiał ją składać przed dopuszczeniem do wykonywania zawodu lekarza. W niej zawarte są między innymi słowa „nie spędzę płodu”. To znaczy, że już starożytnym obcy był problem zaprzątający dziś jeszcze niektóre głowy: Czy płód jest człowiekiem i jako taki podlega ochronie? Czy też jako coś nieokreślonego, przypadkowy zlepek komórek, może być usunięty bez żadnych konsekwencji? Czytaj dalej

Zabijać, czy nie?

Pierwszy

Jacek Bezeg

W szpitalu nadal noszącym nienależne mu już imię „Świętej rodziny” usiłowano zabić dziecko wewnątrz matki. Nie udało się. Nie był to taki duży błąd, bo zmarło już w godzinę po urodzeniu.

Otrzymałem już kilka propozycji poparcia protestu przeciwko temu faktowi. Nie jest moim zdaniem logiczne protestowanie przeciwko faktom, a już zupełnie, przeciwko wydarzeniom niezaplanowanym. W tym konkretnym przypadku było zlecenie „zabić”, no i dziecko nie żyje. O co chodzi? Czytaj dalej

Siła narodu

http://www.wsensie.pl/media/k2/items/cache/5e6e6a069aca7ca8d9c538175a625721_XL.jpg

Jacek Bezeg

Skąd się bierze siła narodu? Stanowi ją gospodarka? Wielu jest takich, którzy tak twierdzą. Trudno czasem człowiekowi wytłumaczyć, że tak nie jest.  A nie jest.

Mówią nawet inni, że każda cywilizacja upadnie wtedy kiedy wreszcie zbuduje sobie prawdziwy dobrobyt. Starożytny Rzym jest tu dobrym przykładem. Jak na tamte czasy było to państwo sukcesu, jak byśmy dziś powiedzieli. Jego obywatele żyli w dobrobycie. Jakiś czas żyli, a potem wszystko się rozpadło. Trudno nawet powiedzieć, że Rzym został podbity, raczej sam z siebie upadł. Czytaj dalej