Jako zgrzybiały już starzec pamiętam poprzednią rocznicę naszego Chrztu, tę bardziej okrągłą, bo jednak było wtedy równo 1000 lat. Naprawdę ładna liczba. Wiele mieliśmy wtedy uciechy obserwując przedziwne wygibasy „ludowej władzy”, aby ten historyczny fakt wyprać z chrześcijaństwa, które wtedy było bardzo niemodne i wykorzystać do własnych celów. Tysiąc szkół na Tysiąclecie, to był jednak ładny gest i wielki sukces PZPR. Nie da się ukryć. Trochę mamy teraz problemów, aby tym placówkom oświaty zapewnić właściwą frekwencję, no ale jeśli zadziała jak należy 500+ to może jakoś to będzie. Czytaj dalej →
Nie wygląda to najlepiej. To, co się dzieje w Europie. Ponieważ brak mi wiedzy o szczegółach, a w dodatku nie wiem czy kiedykolwiek ją uzyskam pozwolę sobie na rozważania oparte na tym co wiem i oczywiście na moich ulubionych teoriach spiskowych. Ci, którzy uważają, że te teorie są nieprawdziwe, bo funkcjonariusze rozmaitych tajnych służb biorą pieniądze za to, że nic nie robią, mogą sobie darować dalsze czytanie.
Tak właśnie oceniam to co dziś obejrzałem w telewizorni. Oto premier naszego rządu powstałego w wyniku decyzji zdecydowanej większości Polaków pokornie informuje i tłumaczy sytuację naszego kraju. Wyjaśnia, że nic strasznego się nie stało, nic nam nie grozi. A stało się. Facet, którego zaraz potem pokazano, który nie wiadomo skąd się wziął, facet, którego nie wiadomo kto wybrał i postawił na jakimś dziwnym stanowisku wśród innych facetów o podobnie niejasnej przeszłości jeśli chodzi o sposoby awansowania, oświadczył, że będą się szczególnie nam przyglądać, aby sprawdzić czy w Polsce mamy demokrację.
Jakim prawem ktoś ma kontrolować suwerenny kraj? Czytaj dalej →
Powiadają, że uczyć się należy nawet od wrogów. Jak my wyglądamy w tej dziedzinie? Niespecjalnie. Trzeba przyznać, że nie mieliśmy szczęścia do nauczycieli. Ostatnio zwłaszcza. Niemcy chcą nas nauczać demokracji. Dziwne jest to o tyle, że nie tak dawno kiedy sami praktykowali demokrację, to wybrali sobie Hitlera. Nie skończyło się to dla nich szczęśliwie. Czytaj dalej →
Zaczyna się nowy nowy rok kościelny, a dokładniej nowy rok liturgiczny w Kościele Rzymsko Katolickim. Rozpoczyna się pewien corocznie powtarzany cykl nauk. Pierwsza w tym cyklu nauka przekazywana nam przez Stwórcę za jego pośrednictwem brzmi: „Przyjdę”, bo Adwent to szczególne oczekiwanie na Jego przyjście i to jedno Jego słowo jest tym, które powinno do nas w tym czasie dotrzeć przed wszystkimi innymi naukami. To słowo to dla nas nadzieja, ale i zobowiązanie, a nawet w pewnym sensie ostrzeżenie. Bo kiedy przyjdzie, to po to, aby nas ostatecznie osądzić. Za nasze uczynki, ale i za zaniedbania.
Dlaczego ja tu do polityki nagle mieszam Pana Boga? Bo przecież miało być o polityce.