Miesięczne archiwum: marzec 2015

Rewolucja miłosierdzia w Kościele może przynieść wielki chaos

za:  http://www.pch24.pl/prof–grygiel–tzw–rewolucja-milosierdzia-w-kosciele-moze-przyniesc-wielki-chaos,34571,i.html

Prof. Grygiel: tzw. rewolucja miłosierdzia w Kościele może przynieść wielki chaos

fot. Dariusz A. Danek/Nowiny24/FORUM

Prof. Grygiel

Błogosławieniem grzechu byłoby udzielanie rozgrzeszenia osobie żyjącej „w namiastce małżeństwa” wbrew sakramentowi wiążącemu nadal ją z inną osobą – powiedział prof. Stanisław Grygiel, występując dziś na 368. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu w Warszawie.

Prof. Stanisław Grygiel, ongiś bliski współpracownik Jana Pawła II, mówił do biskupów na temat nierozerwalności małżeństwa w kontekście propozycji dopuszczenia do Komunii św. osób w powtórnych związkach. Nakreślając tę kwestię z punktu widzenia katolickiej teologii małżeństwa i rodziny przypomniał, że każdy „sakrament jest tajemnicą przebywania osoby człowieka w Boskiej Osobie Chrystusa oraz w jego Kościele”. A istota sakramentu małżeństwa „wydarza się w trójkącie miłości: Ja-ty-Bóg”. I stąd przymierze zawarte pomiędzy kobietą a mężczyzną oraz Bogiem ma charakter nierozerwalny. Czytaj dalej

Banksterzy grabią ludzi

za:   http://wirtualnapolonia.com/2015/03/14/banksterzy-grabia-ludzi/

foto: http://wirtualnapolonia.com/2015/03/14/artur-zukow-241/#more-41798

to-jest-napad

Franka najpierw pokochały polskie banki, dopiero później Polacy. – Mieliśmy pchać klientom kredyty we frankach za wszelką cenę. Takie wytyczne szły z zarządu, z tego byliśmy rozliczani – mówi czytelnik, menedżer (pracował kolejno w dwóch bankach, które stawiały mocno na kredyty frankowe, nie ujawni nazwiska).

Dla zarządów to było eldorado. Kredyt frankowy był produktem idealnym do szybkiego nakręcania wyników, zarabiało się na nim znacznie łatwiej niż na złotych. Źródłem większych zysków nie była ani marża (i tak prawie cała trafiała do pośrednika), ani stosunkowo niskie oprocentowanie, ani w ogóle nic, co klient mógłby wyczytać w swojej umowie. Kluczem był dość prymitywny, ale genialny w swojej prostocie trik – manipulacja spreadem. Różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty przy wyliczaniu rat(płaconych przez klientów w złotych) była wyznaczana przez każdy bank dowolnie. Czytaj dalej