Miesięczne archiwum: luty 2015

Polski jacht dotarł na Antarktydę. Dalej popłynąć już się nie da!

za:  http://wpolityce.pl/sport/233602-polski-jacht-dotarl-na-antarktyde-dalej-poplynac-juz-sie-nie-da

 

Fot.youtube.pl
Fot.youtube.pl

autor: wSumie.pl

„Selma Expeditions” z polską załogą jest pierwszym w historii jachtem, który dopłynął na żaglach do końca Zatoki Wielorybów Morza Rossa.

Dalej płynąć się nie da. Dotknęliśmy lodu Antarktydy. Teraz szukamy miejsca, aby zacumować, zejść na ląd i zatknąć biało-czerwoną. To jeszcze trochę potrwa, bo nie widać dogodnego miejsca. Ostatnie mile pokonywaliśmy we mgle

— powiedział kapitan jednostki Piotr Kuźniar. Czytaj dalej

Prof. Szeremietiew o rozmowach w Mińsku: Skutki tego porozumienia doprowadzą do wojny, która obejmie Polskę.

za:  http://wpolityce.pl/polityka/233661-prof-szeremietiew-o-rozmowach-w-minsku-skutki-tego-porozumienia-doprowadza-do-wojny-ktora-obejmie-polske-nasz-wywiad

Fot. Profil R. Szeremietiew/Facebook
Fot. Profil R. Szeremietiew/Facebook

wPolityce.pl: Negocjacje dotyczące przyszłości Ukrainy, prowadzone w Mińsku w gronie prezydentów Francji, Ukrainy, Rosji oraz kanclerz Merkel, budzą skrajnie różne emocje. Jedni mówią, że mamy nową Jałtę, inni wskazują, że to próba walki o pokój na Ukrainie. Co Pan sądzi o tych rozmowach? Czytaj dalej

Prestiżowa porażka Niemców w Opolu. Minister z rządów PiS wejdzie do rady nadzorczej spółki ECO

za:  http://wpolityce.pl/gospodarka/228882-prestizowa-porazka-niemcow-minister-z-rzadow-pis-wejdzie-do-rady-nadzorczej-spolki-eco

fot: youtube
fot: youtube

Władze niemieckiej spółki E.ON edis energia, która jest mniejszościowym współwłaścicielem Energetyki Cieplnej Opolszczyzny nie mają powodów do zadowolenia. Do rady nadzorczej należącej w połowie do miasta Opola spółki wchodzi były minister gospodarki w rządzie PiS Piotr Woźniak. Czytaj dalej

Parszywe jabłuszko

 z poczty

  Małgorzata-Todd

Małgorzata Todd

Szanowni Państwo,

 Po 1989-tym wydawało się, że nareszcie sami możemy korzystać z pracy własnych rąk i zarabiać na tym co umiemy robić. Jakiemuś Anglikowi zasmakowały polskie jabłka i zaproponował kontrakt, który przerastał możliwości jednego producenta. Sadownicy zorganizowali się więc w grupę i wspólnie wysłali duży transport. Jabłka dobrze się sprzedały i zamówiono następną partię. Każdy z producentów wiedział, że tylko zdrowe jabłka przetrzymają transport, nikt nikogo nie kontrolował co do skrzynek pakuje. Ale skoro nikt nie kontroluje, to jeśli się podrzuci kilka jabłuszek nie pierwszej klasy, to przecież nikt nie będzie wiedział kto to zrobił.

Czytaj dalej