Rozważania o czystości

Franciszek

Papież Franciszek

MKaminski

Mariusz Kamiński

Niezwykłym momentem dzisiejszej liturgii jest niewątpliwie obrzęd umycia nóg. Odbywa się tylko raz w roku, w Wielki Czwartek. Pamiętam, że w latach mojej młodości zaszczytu umycia nóg przez biskupa dostępowali wielce czcigodni starcy. Świat zmienia się jednak szybko, a w dodatku w sposób zgoła nieprzewidywalny. Ta druga cecha dodaje mu wiele uroku.
Jak dziś usłyszałem, papież Franciszek zdecydował się umyć nogi więźniom. Trochę mnie to zbulwersowało, bo przecież obrzęd ten ma przypominać dokonane przez Jezusa umycie nóg apostołom, a oni nawet jeżeli bywali więzieni, to przecież nie za przestępstwa pospolite, a za wytrwałość w wierze.
Tak się złożyło, że także dziś usłyszałem o innej ciekawostce. O tym jak jeden ze współoskarżonych skomentował wyrok sądu w sprawie Mariusza Kamińskiego. http://www.wyszperane.info/2015/04/02/wasik-wole-byc-skazany-z-mariuszem-kaminskim-niz-uniewinniony-z-beata-sawicka/ Wygląda na to (Nie tylko z jego wypowiedzi, ale i z opinii wielu innych osób), że w więzieniu mogą przebywać nie tylko przestępcy, ale i osoby godne wielkiego szacunku.
Jeśli do tego wszystkiego dodać dokonania naszej premierki zupełnie nie licujące z tym, co można by nazwać zasługującym na szacunek, to muszę mocno skorygować swoje myślenie o Franciszku.
On się nie pomylił pomijając elity i udając się do kryminału. On po prostu wie o tym co się dzieje w przodujących krajach świata i usiłuje jakoś się w tym wszystkim odnaleźć.

 Jacek Bezeg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *