Z Panem Bogiem łatwiej

za:   http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3319

michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Sytuacja na Ukrainie zaostrza się, niczym walka klasowa w miarę postępów socjalizmu. To znaczy – zaostrza się generalnie – bo bywają okresy, kiedy sprawia wrażenie, jakby nie tylko się nie zaostrzała, ale się normalizowała. Zależy to oczywiście od punktu widzenia, który – jak wiadomo – zależy od punktu siedzenia. Gdzie kto ulokował siedzenie, takie widzi świata koło. Dlatego kiedy „siły ukraińskie”, to znaczy – ochotnicze, czyli bataliony wynajęte przez oligarchów – na przykład przez żydowskiego grandziarza Igora Kołomyjskiego, któremu premier Arszenik Jaceniuk – mam nadzieję, że nie za darmo – wypuścił w arendę Dniepropietrowsk – więc kiedy „siły ukraińskie” dają do wiwatu „terrorystom”, czy „separatystom” – bo nazewnictwo zależy od stopnia zaangażowania w tak zwaną „świętą sprawę” – to z jedynie słusznego punktu widzenia sytuacja się „normalizuje”. Jeśli jest odwrotnie, to znaczy – kiedy do ofensywy przechodzą „terroryści” lub „separatyści”, to sytuacja się zaostrza. Taki jest rozkaz nie tylko tubylczej razwiedki – bo ona tylko akomoduje się do wytycznych płynących z macierzystych central – ale również tych, którzy w tych centralach nastrajają kamertony. Czytaj dalej

Paweł i Gaweł w jednym stali domu – czyli – w Sejmie o nowym prawie wodnym

za:   http://www.zegluga.wroclaw.pl//news.php?readmore=2018

mur

 

kpt. Andrzej Podgórski

Aleksander Hrabia Fredro jest nam bliski nie tylko dlatego, ze przyglądał się nam z pomnika na wrocławskim Rynku ale także dzięki temu wierszykowi z dzieciństwa, który obrazuje jak to jeden chce, by mu było wszystko wolno i strasznie się burzy, gdy ktoś inny wobec niego chce stosować te same zasady.

Na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego tzw. Przyjaciół Odry dotyczącego omówienia projektu ustawy „Prawo wodne” wśród wielu wątków poruszono m.in. sprawę modernizacji dróg wodnych. Wprawdzie kierujący pracami zespołu poseł Galla usilnie kierował debatę na tory bardziej „środowiskowe” niż „żeglugowe” – znakomita większość głosów krytycznych pochodziła właśnie ze środowiska żeglugowego. Widać zarówno poseł Galla jak i twó(tfu?)rcy projektu nowej ustawy nie dostrzegają bezpośredniej zależności ustawy o żegludze śródlądowej od ustawy Prawo wodne. Czytaj dalej

Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom

za:  http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14920&Itemid=55

 [To jedynie ilustracja rozkwitu znanej od ćwierć wieku „mafii węglowej:” czy „Operacji GRAFIT” . W tle, jako przyczyna, nakaz z lóż w 1989, by „tutejsza „ energetyke potraktować tak, jak Soros (i Bracia) nakazuje . Wykonawca –  Jeffrey David Sachs i jego żołnierz – Balcerowicz. Jest przecież obfita literatura… MD]

2015-2-11 http://naszeblogi.pl/52702-jo-je-gornik-z-kopalni-bytom-i-jo-sie-pytom

Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom – znacie to? Pewnie, że znacie, stare jak PRL. No to jo się dziś pytom – po jaką cholerę ta władza chce wywołać krwawe zajścia na Śląsku? Czytaj dalej

Die Zeit”: Polska ma powody, by bronić węgla

za:  http://www.wnp.pl/wiadomosci/221372.html

Tygodnik „Die Zeit” broni Polski przed niemieckimi krytykami, zarzucającymi jej zacofanie i uleganie lobbystom w sprawach dotyczących polityki klimatycznej UE. Polska ma jednak przekonujące powody, by zachować węgiel jako źródło energii – napisano.

„Niemcy są ekologiczne, Polska jest zacofana – czy taka jest rzeczywiście prawda?” – pyta autor materiału opublikowanego w najnowszym wydaniu hamburskiego tygodnika.

W sporze o reformę unijnego systemu pozwoleń na emisje (ETS) niemieckie spojrzenie było dotychczas „proste i uporządkowane”. Po jednej (niemieckiej) stronie znajdowała się ekologiczna awangarda, cierpiąca wskutek upadku handlu pozwoleniami, co niweczyło realizację ambitnych celów klimatycznych. Po drugiej stronie znajdowali się zacofani mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej, sprzeciwiających się reformie, by chronić swój przemysł węglowy – czytamy w materiale. Czytaj dalej

Frontem do morza

za:   http://www.pch24.pl/frontem-do-morza,33149,pch.html

Frontem do morza

fot.Lukasz Glowala / FORUM

Adam Kowalik

10 lutego 1920 roku w wody Zatoki Puckiej wpadł pierścień rzucony ręką generała Józefa Hallera. Ów symboliczny akt zaślubin Polski z Bałtykiem zapoczątkował nową epokę w dziejach Polski. Odrodzona kilkanaście miesięcy wcześniej II Rzeczpospolita, w przeciwieństwie do swej poprzedniczki, Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mocno oparła się o Bałtyk, intensywnie rozwijając gospodarkę morską. Ten twórczy okres naszej historii powinien stać się natchnieniem wszystkich odpowiadających dziś za stan polskiej żeglugi i rybołówstwa oraz rozwój terenów nadmorskich. Czytaj dalej