Jadą goście, jadą

Jacek Bezeg

Jak doniesiono, najeźdźcy ekonomiczni z Afryki (zwani czasem uchodźcami) stacjonujący ostatnio w Budapeszcie, którym nie zezwolono na podróż do Niemiec, zmienili plany i udali się pieszo do Wiednia. Przepisy unijne nie zezwalają na podróżowanie po jej terenie osobom nie posiadającym dokumentów i taki był pretekst pod jakim posiadaczy legalnie nabytych biletów usiłowano zatrzymać na terenie Budapesztu.

W tym miejscu sensownym byłoby zauważyć, że zapewne jest jakiś inny przepis, który z kolei nie zezwala na ograniczanie wolności osób, w stosunku do których nie zapadł wyrok sądu, ani nie wydał stosownych sankcji, żaden prokurator. Czytaj dalej

Znowu Grzegorz Braun

https://www.youtube.com/watch?v=ISgZJbL6C7o

Jacek  Bezeg

Pojawił się w czasie wyborów prezydenckich. Nawet ludzie uczciwi i szczerze mu życzliwi pukali się w głowę. Pytali jeden drugiego: „Po co on to robi?”, „Co mu się stało?”, „Przecież jest dobrym reżyserem, a nie politykiem”. Jednak kiedy zadawałem im proste pytanie: A na którego z kandydatów możesz z czystym sumieniem oddać swój głos? To po krótkim namyśle przyznawali, że tylko na niego, na Grzegorza Brauna. By zaraz potem stwierdzić: „No wreszcie jest na kogo głosować!”

Trzeba uściślić pierwsze zdanie. Znaliśmy go jako reżysera, intelektualistę, a wtedy pojawił się nam jako polityk. Czytaj dalej

Wszystko opada

Wisla

Jacek Bezeg

Ręce i nawet nogi opadają kiedy się patrzy na to co się dzieje w merdiach głównego ścieku. Żałosne są te podrygi i „polityków”, i ich chwalców zwanych dla żartu dziennikarzami. Śmieszni są politycy od dawna lekce sobie ważący zdanie narodu w wielu kwestiach, kiedy nagle stają się zwolennikami prawdziwej demokracji. Wyciągają z zakamarków propozycje ludu, kiedyś przez nich odrzucone i wręcz zmielone, by nagle udowadniać, że żadne referenda w tych sprawach sensu nie mają. Przecież oni już dawno mają gotowe ustawy i zaraz jutro z rana wszystkie je przegłosują. Czytaj dalej

Święto i Świętości

wojsko

Swieto

 

 

 

foto: internet

Jacek Bezeg

Święto Wojska Polskiego to była okazja do zobaczenia czym dysponuje nasz armia. Nie jestem w tej dziedzinie specjalistą. Szkolenie wojskowe ukończyłem przed 45 laty i to bez egzaminu na oficera. Moja opinia jest więc zupełnie bez znaczenia. Powiem więc tylko, że mimo wielkiego hałasu silników nie czułem się powalony na kolana tą potęgą. Żal było tylko patrzeć na tych dzielnych chłopców i zasłużonych panów, gotujących się sierpniowym słońcu. Wytrwali w tej próbie, a więc można na nich liczyć. Miło też było widzieć, że pani premier przyszła w sukience, bo przecież mogła, zważywszy na temperatury, w bikini lub całkiem topless (Czego się nie robi, aby dokuczyć naszemu Andrzejowi.), chociaż protokół dyplomatyczny zaleca przynajmniej żakiet. Czytaj dalej

Postępowanie postępu

Jacek Bezeg

Jednym z większych sukcesów fetowanych ostatnio w mediach jest możliwość zawierania małżeństw jednopłciowych. A jeszcze nie tak dawno, poza szczytem bezpłodności, jak określano wieloletnie stosunki Polski z Związkiem Radzieckim, funkcjonowało w młodzieżowej mowie określenie totalnej niemożności brzmiące „nie da rady, oba samce”. Wkrótce pewnie za taki zwrot będzie przewidziany w Kodeksie Karnym jakiś paragraf. A może już jest. To zadziwiające jak ten postęp postępowości szybko się rozwija.

Czytaj dalej