Kto ty jesteś?

Aktualności

 

Media głównego ścieku próbują mi delikatnie, bardzo delikatnie, zasugerować, że jestem Karolek, czyli Charlie. Zajrzawszy jednak tu https://www.google.pl/search?q=charlie+hebdo+cartoons&biw=1440&bih=747&tbm=isch&imgil=tuCPlAZ2Ruh46M%253A%253BQCQdh1eaToJFuM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fleplus.nouvelobs.com%25252Fcontribution%25252F628420-charlie-hebdo-caricature-mahomet-le-blaspheme-est-un-devoir.html&source=iu&pf=m&fir=tuCPlAZ2Ruh46M%253A%252CQCQdh1eaToJFuM%252C_&usg=__rXe3K_pVQ_a-yALDY_Izk37THVI%3D&ved=0CC0Qyjc&ei=P621VIz-NojZau-2gYAI#imgdii=_&imgrc=r6TOUM-B5xJIZM%253A%3BZIrrbIcZO1sypM%3Bhttp%253A%252F%252Fi.huffpost.com%252Fgen%252F778411%252Foriginal.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.huffingtonpost.fr%252F2012%252F09%252F18%252Fcharlie-hebdo-caricature-mahomet-prophete-charb_n_1893917.html%3B1296%3B968

, a zwłaszcza po zobaczeniu tego co widać na tej stronie http://naszeblogi.pl/51986-wolnosc-slowa-czyli-charlie-hebdo-po-korepetycjach

mam spore problemy, aby się tym Karolkiem poczuć. Szczerze mówiąc jestem nawet pewien, co do tego, że nim nie jestem.

Odczuwam w tym momencie pewien dyskomfort. No bo jak tu się nie zgodzić z tak zdecydowanie wielką grupą? Oni wszyscy są Karolkiem, a ja nie? I w dodatku są nim nie tylko duże ilości zwykłych obywateli, ale i cała masa osób z pierwszych stron gazet.

Skoro nie jestem Karolkiem, to może postawię sobie pytanie kim właściwie jestem. Stając w opozycji do zdecydowanej większości Europejczyków mogę być podejrzanym o to,że jestem jakimś islamistą, czy zgoła terrorystą. Nie posiadam kbkAK, ani żadnego innego uzbrojenia, a więc z całą pewnością nie jestem terrorystą. Z kolei brak znajomości zasad islamu powoduje, że za muzułmanina trudno by było mnie uznać.

Posiadam pewną wiedzę o religii Rzymsko Katolickiej, pewne do niej przywiązanie, a nawet gdzieś w parafialnych księgach są zapisane o mnie różne informacje. Można by więc domniemywać, że jestem Rzymskim Katolikiem. Niestety, skoro nie robię nic, aby zaprotestować przeciwko znieważaniu na łamach Charlie Hebdo tej religii, jej prawd i zasad, skoro nie przeciwdziałam w żaden sposób gwałtownemu (jak się słyszy) wzrostowi jej popularności i nakładu, to jednak nie mogę, nie mam prawa powiedzieć o sobie, że jestem Katolikiem. Na to miano nie zasługuję po prostu.

Jedyny więc wniosek jaki nasuwa mi się z całej tej historii jest taki, że po prostu jestem nikim. Jestem człowiekiem bez żadnych właściwości.

To najbardziej dotkliwy i najważniejszy dla mnie z tej sprawy wniosek.