Coraz dziwniejsze zachowania i wypowiedzi prezydenta Komorowskiego
za: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15055&Itemid=100
[Chodzi o tego tam ... Bula-K. ... md]
Zbigniew Kuźmiukhttp://wpolityce.pl/polityka/235668-coraz-dziwniejsze-zachowania-i-wypowiedzi-prezydenta-komorowskiegoPrezydent Komorowski przez blisko pięć lat swojego urzędowania miał tyle gaf i wpadek, że można by nimi obdzielić wręcz kilka kadencji ale w ostatnich tygodniach szczególnie od momentu kiedy rozpoczęła się kampania wyborcza, mają one miejsce w takich sytuacjach, że godzą w powagę urzędu i majestat Rzeczpospolitej.Podczas ostatniej oficjalnej wizyty w Japonii kiedy gospodarze z ogromnym namaszczeniem oprowadzali polską delegację z prezydentem Komorowskim na czele po poszczególnych pomieszczeniach w budynku Parlamentu, głowa naszego państwa ni z tego ni z owego weszła w butach na siedzenie spikera i zażądała zrobienia sobie zdjęcia na tym podwyższeniu. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej nazwany przez Komorowskiego w tych okolicznościach szogunem w podskokach pobiegł na środek sali aby uwiecznić swojego szefa w tej „podniosłej pozie” ku zdumieniu Japończyków towarzyszących polskiej delegacji.Media sprzyjające prezydentowi poinformowały wprawdzie o tym incydencie ale przedstawiały go raczej jako swobodne i żartobliwe zachowanie głowy państwa, a przecież nawet początkujący dyplomata określi je jako skandal, który ośmiesza polskie państwo.Jeszcze dalej poszli niektórzy z polityków Platformy, którzy wczoraj w mediach bronili i usprawiedliwiali zachowanie prezydenta, a jeden z nich uznał nawet, że to Japończycy są wszystkiemu winni, ponieważ źle przygotowali wizytę Komorowskiego.
Z kolei wczoraj podczas obchodów Święta Żołnierzy Wyklętych w Pałacu Prezydenckim, Komorowski wręczał rodzinom pomordowanych ich noty identyfikacyjne (IPN zidentyfikował kolejne pięć ofiar powojennego komunistycznego terroru).Zaraz po tym podszedł do mikrofonu i bez kartki wygłosił następującą myśl„Pamiętamy i mamy w zasadzie jasny plan działania związanego z potrzebą odbudowy, w narodowym wymiarze, pamięci o ofiarach czasów stalinowskich, o ofiarach, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych”.Po tej gigantycznej wpadce prezydent Komorowski bez żadnego zażenowania kontynuował swoje wystąpienie tak jakby nic się nie stało, choć wygłoszenie takiej „złotej” myśli w obecności rodzin pomordowanych Żołnierzy Wyklętych, było naprawdę koszmarem.
Do tej pory internet śmieje się z tej „strategicznej” myśli prezydenta Komorowskiego do rozpuku. Ale w tym wywiadzie była jeszcze jedno stwierdzenie, które pokazuje stan umysłu prezydenta Komorowskiego. Dziennikarz zapytał„Na stronie PKW do tej pory nie ma wyników wyborów do sejmików województw” (od tych wyborów minęło już ponad 3 miesiące). O czym to świadczy?”Prezydent Komorowski odpowiedział „to świadczy o tym, że sprawy idą normalnym torem”.Czyżby to miało oznaczać, że skoro wybory do sejmików zostały sfałszowane to trudno domagać się od PKW aby umieściła w internecie wyniki od dużym poziomie szczegółowości (zawsze publikowane były wyniki poszczególnych kandydatów we wszystkich lokalach wyborczych w okręgu), bo dopiero po ich upublicznieniu zaczęłyby się masowe protesty.
A przecież do pierwszej tury wyborów zostało jeszcze ponad 70 dni, im intensywniejsza będzie kampania Komorowskiego, tym więcej będzie jego publicznych wypowiedzi, pewnie bez kartki.Aż strach się bać.============[Żeby o tym nieszczęśniku jak najmniej artykułów, umieszczam poniżej z: http://wpolityce.pl/polityka/235917-a-jednak-komorowski-wlazl-na-fotel-spikera-japonski-korespondent-ujawnia-tam-jest-siedzenie-wylozone-poduszkaJapoński korespondent rozwiał wątpliwości części publicystów i polityków, którzy bronili Bronisława Komorowskiego za jego wpadkę w Japonii. Przypomnijmy - kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta podczas wizyty w Kraju Kwitnącej Wiśni zachował się co najmniej dziwnie w siedzibie tamtejszego parlamentu i wszedł na miejsce do tego nieprzeznaczone…CZYTAJ WIĘCEJ: Prezydent Komorowski do gen. Kozieja: „Chodź szogunie!” Trudna sztuka robienia zdjęcia. WIDEOCZYTAJ WIĘCEJ: „Chodź szogunie” i zdeptany fotel spikera. Wpadka Bronisława Komorowskiego oczami internautów. ZOBACZ MEMYJacek Wan - japoński korespondent - wyjaśnił dziś w „Faktach TVN”, o co dokładnie chodziło: Wchodzi niestety na siedzenie dla spikera… Tam jest siedzenie wyłożone poduszką, powiedzmy… A między tym siedzeniem a mównicą jest mały korytarzyk - pewnie tamtędy proszono, by prezydent przeszedł. Ale na tyle niewysokie było, że stanął… - ubolewał.Svl |