Archiwa tagu: Eucharystia

Boże Ciało? A przecież to po prostu On.

Jacek Bezeg

 Dobrze że jest to święto. To okazja do zastanowienia się nad tym jak zmienia się Kościół. Cud eucharystyczny w Sokółce jakoś szybko został zapomniany i nie przyniósł takich owoców jakie przynieść powinien. Nadal widujemy kapłanów siadających tyłem do tabernakulum. Nadal przechodzący przed Nim księża czy ministranci potrafią nie przyklęknąć, a tylko skinąć głową. Czasem nawet nie w kierunku tabernakulum, a w kierunku Stołu Ołtarzowego “oddawane są honory”.

Czytaj dalej

98 total views, no views today

Lament głodnej owcy

za:   http://www.liturgia.pl/blogi/Agnieszka-Myszewska-Dekert/Lament-glodnej-owcy.html

Agnieszka Myszewska-Dekert

Widzę plastikowe, jednorazowe kubeczki, w które włożono Ciebie, Panie i moje serce krwawi… wciąż krwawi… Tam daleko, na podestach, Arcypasterze skaczą ku uciesze gawiedzi a tu, mój Pan, wrzucony niedbale do plastikowych kubeczków, ogołocony i opuszczony przez własnych uczniów, wydany w ręce szafarek. Jak to się stało, że w obecności swego Namiestnika, mój Pan został tak bardzo poniżony? Czy zabrakło naczyń godnych Jego obecności? Czy zabrakło wyświęconych kapłanów? A może zabrakło troski? Nakazano otaczać Cię czcią, powierzono opiece kapłanów, przecież właśnie przez wzgląd na Twoją, Panie, Obecność wyniesionych do swej godności, których dłonie zostały konsekrowane, by mogły Cię dotykać; odzianych w uroczyste i odświętne szaty, tak by nikt nie miał wątpliwości, że oto nadchodzi On, Zbawca świata, Pan… a tu plastikowe kubeczki a w nich już nie mój Pan, a ciasteczko jedności, wkładane przez pstrokato odziane szafarki do każdych wyciągniętych rąk… Rzeczywistość zamieniana na symbol, symbol zamieniany na dym.

Czytaj dalej

60 total views, no views today

Motto na całe życie…

za:  http://coryllus.salon24.pl/622662,motto-na-cale-zycie

Corylus

Jak wiecie nie cierpię nędzy, szczególnie tej demonstrowanej nachalnie w nadziei na łatwy zysk. Wszelkie opowieści o życiu wewnętrznym, które ma przewagę nad tym drugim, ostentacyjnym i jawnym irytują mnie w stopniu najwyższym. Ich autorów podejrzewam zawsze o głęboką nieszczerość, w najlepszym wypadku, a o chęć podprowadzenia pięciu złotych w najgorszym. Drażni mnie nieumiejętność dostosowania się do nadzwyczajnych i wyzywających okoliczności i programowa niestosowność, podejmowana przez różnych spryciarzy, którzy mnąc w rękach kaszkiet chcą tylko pokazać jacy są biedni, wrażliwi i jak bardzo potrzebują zrozumienia. Czytaj dalej

42 total views, no views today