Skąd się biorą takie s… ?

Jacek Bezeg

Czasem, zwłaszcza oglądając coś w telewizji zadajemy sobie takie pytanie. Czasem z cicha, pod nosem, a czasem bardzo głośno.

A zastanówmy się przez chwilę, co też ludzie mogą mieć w swoich głowach. Dlaczego działają tak, a nie inaczej?mengele_4_by_

Mengele

Podstawowa rzecz to wiedza, różnego rodzaju informacje. To coś co dostajemy od rodziców, a potem w różnego rodzaju szkołach, fakty, daty, nazwy, nazwiska. Ile tego możemy pomieścić? Na co się to może przydać? Bardzo przydatna jest wiedza o tym jak ugotować rosół, trochę mniej się przydaje zapamiętany rozkład jazdy pociągów, a już zupełnie się nie przydaje przeciętnemu człowiekowi przysłowiowa wiedza o gwiazdach?

Jednak aby użytkować wiedzę potrzebna jest rzecz następna, umiejętność kojarzenia różnych elementów wiedzy i budowania z nich nowych konstrukcji, nowych zastosowań, czyli inteligencja.

To cecha wrodzona. Po prostu jedni mają jej więcej inni mniej i tylko w niewielkim stopniu można ją rozwijać. Właściwie nie wiadomo jak. W miarę upływu czasu gromadzimy doświadczenie i potem trudno jest ocenić na ile w działaniach swych kierujemy się nim właśnie, a na ile inteligencją. Czasem definiuje się ją jako umiejętność dostosowania się do nowej sytuacji, lecz trudno ocenić czy dana sytuacja jest rzeczywiście nowa dla konkretnej osoby.

Kolejną cechą istotną dla konstrukcji osoby jest mądrość. Mówi się, że to umiejętność odróżnienia dobra od zła. Nie posiadają jej zwierzęta i dlatego tylko w ocenie działań człowieka ma sens używanie pojęcia grzechu. Zwierzęta są bezgrzeszne. To fundamentalna między nami, a nimi różnica.

O ludziach, którzy prowokują nas do głośnego wykrzykiwania zacytowanego w tytule pytania możemy zazwyczaj powiedzieć, że mają i wiedzę i inteligencję z całą pewnością. Może być tak, że kompletnie brak im mądrości. Taka kombinacja czasem bardzo nas zaskakuje. Mówimy wtedy ze zdziwieniem: „Wykształcony, inteligentny, a głupek”. Chyba każdy nas był w takiej sytuacji

Czasem też dziwi nas coś zgoła odwrotnego człowiek prosty, bez wykształcenia, a przemawiający jak gdyby pod natchnieniem, bo po prostu mądry. Tak bywa. Ale wróćmy do naszego problemu: Skąd się biorą …

Jeden sposób produkcji już mamy. Dać mu wiedzę, inteligencję, a nie dać rozumu. Nie jest on jednak pewny, bo taki człowiek będzie czynił i dobro, i zło nie widząc między nimi różnicy. Spotykamy takich, idealnych wykonawców rozkazów, urzędników precyzyjnie stosujących nawet najpodlejsze przepisy.

Spotykamy jednak i takie osoby, co do których można mieć pewność, że nic dobrego nie uczynią. Jaka jest ich konstrukcja? Myślę, że muszą być mądre, odróżniać jedno od drugiego, aby”nie wypaść z roli”. Z jakiegoś powodu się na nią zdecydowały, albo zostały do niej zmuszone. Jeśli była decyzja to mamy do czynienia z wyznawcą satanizmu. Bywają osoby praktykujące to wyznanie w sposób nie zupełnie świadomy, bo w istnienie szatana nie wierzące.

Jeśli zaś trzeba powiedzieć o przymusie, to znaczy, że mamy do czynienia z opętaniem.

Oczywiście w przedstawionych tu rozważaniach upraszczam. Po pierwsze mówiąc, że ktoś coś posiada lub nie. W rzeczywistości ludzie posiadają wszystkie wymienione przeze mnie cechy tylko w bardzo różnym stopniu. Poza tym, czynników wpływających na ich działania jest dużo, dużo więcej. Dzięki czemu, życie jest tak ciekawe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *