Polacy jako uczniowie

VOrban

Jacek Bezeg

Powiadają, że uczyć się należy nawet od wrogów. Jak my wyglądamy w tej dziedzinie? Niespecjalnie. Trzeba przyznać, że nie mieliśmy szczęścia do nauczycieli. Ostatnio zwłaszcza. Niemcy chcą nas nauczać demokracji. Dziwne jest to o tyle, że nie tak dawno kiedy sami praktykowali demokrację, to wybrali sobie Hitlera. Nie skończyło się to dla nich szczęśliwie.

Skutkiem tejże u nich demokracji wybrali się do nas, aby uczyć nas porządku i kultury. Jednak zamiast zrobić u nas porządek i rozwinąć kulturę, przybliżyć nam dzieła Bacha i Goethego, narobili bałaganu i to na dużą skalę, bo jak wyceniają na kwotę

24 780 068 406 000 dolarów.

http://www.wyszperane.info/2016/01/05/zazadajmy-od-niemiec-25-bilionow-dol-za-zniszczenia-wojenne/ Nauczanie nas solidarności na przykładzie Nord Stream też oceniam negatywnie?

Wychodzi więc na to, że nie są dobrymi nauczycielami nasi zachodni sąsiedzi. Nie wolno nam słuchać ich rad i pouczeń.

A na wschodzie, a Rosjanie? Czegóż chcieli nas nauczyć? Analizując historię wychodzi na to, że miłości. Niby ładnie, ale niestety chodziło o miłość dość specyficzną, o miłość do najlepszego na świecie ustroju czyli komunizmu. Na szczęście przekonali się na własnej skórze, że nie jest on taki dobry i po trwającej pół wieku lekcji dali sobie, a i nam przy okazji, spokój. Teraz próbują nas przekonać tylko do pokochania swoich wojennych bohaterów. Nie są jednak zainteresowani naszą o nich opinią, a więc i ta lekcja będzie nieudana.

A może gdzie indziej? Może poszukajmy nauczycieli “wyuczonej bezradności” w Norwegii? Sprawa Andersa Breivika pokazała, że są w tym świetni. Podobnie jak Szwedzi odnoszą spore sukcesy w tolerancji i otwartości.

Niestety. Jestem przekonany, że to też nie są propozycje dla nas. Bezradność, tolerancja i otwartość, tak jak oni to praktykują, zupełnie nas nie pociągają.

Czy to znaczy, że jesteśmy najlepsi i genialni? Tak źle nie jest. Trzeba tylko trochę poszukać, a nie tylko oczekiwać na propozycje. Ja na przykład chciałbym się uczyć od Węgrów. Zamiłowania do wolności. Niezależności myślenia i odporności na opinie wrogów z UE.

Bardzo się cieszę z tego, że Jarosław Kaczyński znalazł wreszcie czas na rozmowę z Victorem Orbanem.

Może coś dobrego z tego wyniknie. Daj Boże.

4 myśli nt. „Polacy jako uczniowie

  1. Pingback: O czym rozmawiali Kaczyński z Orbanem? | Wyszperane

  2. Pingback: Wyszperane przez Jacka 07/01/2016 – PIENS.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *